środa, 16 sierpnia 2017

"Jutro będziemy szczęśliwi" [Zapowiedź]

Autor: Anna Dąbrowska
Tytuł: „Jutro będziemy szczęśliwi”
Wydawnictwo: ZYSK i S-ka


Życie pisze własne scenariusze
Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.
Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?
Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.

PREMIERA JUŻ 28 SIERPNIA!

wtorek, 15 sierpnia 2017

"Pod skórą" [Zapowiedź]



Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Tytuł: „Pod skóra”
Wydawnictwo: BM Design



Oskar wraca do domu po kilku latach nieobecności. Remont rodzinnego domu łączy z pracą w lokalnym klubie. To właśnie tam jego wzrok przykuwa dziewczyna wyłaniająca się z mgły.
Ada spędza wakacje, oddając się swojej największej pasji. Prowadzi zajęcia taneczne, a wieczorami wraz ze znajomymi imprezuje w największym klubie w mieście. Pojawienie się Oskara wywraca jej życie do góry nogami.
Tragedia podzieliła ich dawno temu. Nie da się o niej zapomnieć, jak nie da się zapomnieć o cierniu tkwiącym głęboko pod skórą.
Czy można wybaczyć zdradę? Czy w obliczu tego, kim byli i kim się stali, zapomną o nienawiści i ponownie sobie zaufają?


PREMIERA JUŻ 13 WRZEŚNIA!

168. "Dwór mgieł i furii"

Autor: Sarah J. Maas
Tytuł: „Dwór mgieł i furii”
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 768


„Dwór mgieł i furii” Sarah J. Mass to fascynująca, elektryzująca i wciągająca kontynuacja historii Feyry- ludzkiej dziewczyny, która ocaliła Prythian i stała się fae wysokiego rodu. Powieść zachwyca nietuzinkową, niemal baśniową fabułą, świetnymi kreacjami bohaterów oraz fantastycznymi krainami, z których każda kusi nutką tajemnicy.

Po ocaleniu Prythianu, Feyra oraz Tamlin przygotowują się do długo wyczekiwanego ślubu. Wydawać by się mogło, że czeka ich szczęśliwe i piękne życie. Jednak dziewczyna na Dworze Wiosny wcale nie czuje się dobrze. Brakuje jej wolności, poczucia niezależności, w dodatku dręczą ją koszmary, w związku z wydarzeniami, jakich doświadczyła pod Górą. Pragnący bezpieczeństwa ukochanej Tamlin próbuje zamknąć ją w złotej klatce. W ciele dziewczyny drzemią ogromne moce wszystkich książąt, a o spłatę długu upomina się Rhysand- książę Dworu Nocy i najgorszy wróg Tamlina.

Autorka po raz kolejny funduje nam cudowną podróż w świat przygód, fantastycznych istot, świat, w którym wszystko może się zdarzyć. Po raz kolejny odwiedzamy Prythian, poznajemy zasady nim rządzące.  Gościmy na Dworze Nocy, Wiosny, Lata, razem z bohaterami stawiamy czoła Hybernii i jej okrutnemu władcy. Barwne, plastyczne opisy pobudzają naszą wyobraźnię, sprawiają, że dane miejsce możemy dostrzec oczami wyobraźni. 

Początkowo nieco wolna akcja, z czasem nabiera rozpędu i zaskakuje nas w najmniej spodziewanym momencie. W części tej pojawia się mnóstwo nowych postaci. Wśród nich znajduje się Mor, Amrena, Azriel i Kasjan, którzy ciekawią, intrygują i budzą sympatię czytelnika. Razem z Feyrą poznajemy ich historie.

Odkrywamy zupełnie inne oblicze Rhysanda- księcia Dworu Nocy. W tomie tym jawi się on nam jako dobry władca, oddany przyjaciel i kochający towarzysz. Dla swojego ludu jest on gotowy do największych poświęceń. Aby ocalić Veritas przez dziesięciolecia znosił upokorzenia i tortury Amaranthy. Natomiast w części tej niezwykle irytował mnie Tamlin, który po powrocie do Dworu Wiosny staje się niezwykle zaborczy wobec Feyry. Pragnie ją chronić, ale jednocześnie nie dostrzega, jak unieszczęśliwia ukochaną.

„Ale może jednocześnie te uczucia mnie oślepiły. Może były kocem zarzuconym na głowę, przez który nie dostrzegłam jego porywczości. Potrzeby kontrolowania, potrzeby chronienia tak silnej, że zamknął mnie w swoim domu. Jak więźnia.”

Jest on egoistyczną istotą, dla której najważniejsze są wyłącznie jego potrzeby. Jest on okrutnym i bezwzględnym władcą, o czym może świadczyć sytuacja z nimfą wodną.

Wszystkie zdarzenia obserwujemy z punktu widzenia Feyry. Dzięki temu lepiej poznajemy jej myśli, przeżycia i towarzyszące uczucia. Przekomarzania Feyry oraz Rhysanda, bardzo często zabawne, humorystyczne sprawiały, że uśmiech gościł na mojej twarzy. Świetne uzupełnienie tej historii stanowi motyw Księgi Tchnień oraz Kotła. Całość tworzy spójną całość, dopracowaną w każdym calu.

Podsumowując „Dwór mgieł i furii” to cudowna opowieść, która wywołuje w czytelniku mnóstwo emocji. Sprawia, że nie jesteśmy w stanie odłożyć książki do momentu przeczytania zakończenia. Zakończenia, które jeszcze bardziej rozbudza ciekawość i powoduje, że z niecierpliwością oczekuję na kolejny tom.
Powieść polecam i zachęcam do lektury.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Uroboros.

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

167. "Moja dusza pachnie Tobą"

Autor: Aleksandra Steć
Tytuł: „Moja dusza pachnie Tobą”
Wydawnictwo: Drukarnia FastGraw
Ilość stron: 152


„Moja dusza pachnie Tobą” Aleksandry Steć to piękny zbiór życiowych myśli i cytatów, które na długo pozostaną w mojej pamięci. Możemy tutaj znaleźć uczucia bliskie każdemu z nas. Bowiem każdy człowiek pragnie być kochanym, pragnie mieć osobę, z którą chce dzielić chwile swojego życia. Miłość jest uczuciem skomplikowanym, które niesie za sobą mnóstwo emocji i przeżyć. Doskonale jej charakter udało się ująć autorce.

Książka podzielona jest na 4 części, a każda z nich w nieco inny sposób przedstawia nam różne oblicza i odcienie miłości. W pierwszej części dominuje nastrój radości, szczęścia, beztroski… Ukazane zostały tutaj uczucia, jakie towarzyszą zakochanej osobie. Kobieta pragnie spędzać ze swoim ukochanym jak najwięcej czasu, wierzy w siłę prawdziwej miłości.

„-Nie możesz myśleć, że on jest lekarstwem na twoje problemy
-Ale ja tak wcale nie myślę
-Tylko jak?
-Że razem pokonamy wszystkie.”

Druga część zupełnie różni się od pierwszej. Tutaj każda z myśli wypełniona jest uczuciem smutku, nostalgii, tęsknoty za mężczyzną, którego jeszcze niedawno bohaterka darzyła miłością. Możemy wywnioskować, że zdaje ona sobie sprawę, że jest to już tylko przeszłość. Nie można wrócić do tego, co było.

`”W moim umyśle zawsze będziesz piękną historią, w moim sercu przyśpieszonym przepływem krwi, na mojej skórze- dreszczem. Wpisałeś się w każdy zakamarek mojego ciała, w każdy skrawek mojej osobowości. Zawsze będziesz, po prostu”.

Kolejne dwie części zawierają rozważania na temat miłości, tego czy naprawdę ona istnieje. Autorka zastanawia się tutaj nad życiem, cierpieniem, nad zachowaniem ludzi, którzy nas otaczają. Zwraca uwagę na egoistyczną naturę człowieka. Uświadamia nam, że nie zawsze możemy mieć to, czego najbardziej pragniemy. Życie jest bowiem zbiorem chwil radości, szczęścia, ale również smutku i cierpienia. 

„W życiu najważniejsze są trzy rzeczy: umieć cieszyć się każdą chwilą, walczyć o swoje marzenia i kochać do utraty sił. Jeśli to potrafisz to bądź pewien, że możesz wszystko.”

W tej krótkiej publikacji znajdujemy mnóstwo przeróżnych emocji i przeżyć. Już od pierwszych słów można dostrzec wrażliwą i romantyczną duszę autorki. Każda z myśli przedstawiona jest w niezwykle delikatny, subtelny sposób. Niesie za sobą określone przesłanie i skłania do refleksji, do zastanowienia się nad własnym życiem.

Uczucia, jakie zostały przedstawione w książce są bliskie każdemu z nas. Nie są one w żaden sposób skomplikowane. Są jasne, klarowne, proste. Autorka porusza zagadnienie miłości zarówno w sensie fizycznym, jak i tym duchowym. Ukazuje nam jej istotę, znaczenie.

Podsumowując „Moja dusza pachnie Tobą” to świetna pozycja, która wprowadza nas w świat uczuć i emocji, w świat słów, które niosą za sobą wiele życiowych mądrości.

Książkę polecam i zachęcam do lektury. Za możliwość jej przeczytania dziękuję autorce.

niedziela, 13 sierpnia 2017

166. "Przyszłość ma twoje imię"

Autor: Elżbieta Rodzeń
Tytuł: „Przyszłość ma twoje imię”
Wydawnictwo: ZYSK i S-ka
Ilość stron: 544


„Przyszłość ma twoje imię” Elżbiety Rodzeń to pierwsze moje spotkanie z twórczością autorki. Zapewne również nie ostatnie. Historia Blanki i Mateusza skradła moje serce, sprawiła, że nie potrafiłam się od niej oderwać do momentu przeczytania zakończenia. Z każdą kolejną stroną świat bohaterów pochłania nas coraz bardziej, a opisane wydarzenia wywołują mnóstwo przeróżnych emocji. Z całą pewnością nie można przejść obok tej książki obojętnie.

Główną bohaterką tej niezwykłej historii jest Blanka. Dziewczyna właśnie wyprowadziła się z rodzinnego domu, zaczyna studia, próbuje być samodzielna. Wciąż jednak nie może zapomnieć o strasznym wydarzeniu z przeszłości. Kilka lat temu padła ofiarą napaści i do dzisiaj zmaga się z tymi traumatycznymi przeżyciami. Wkrótce też poznaje Mateusza, który zmienia jej życie na zawsze. Chłopak nie miał łatwego życia. Od najmłodszych lat musiał walczyć o siebie oraz o swojego małego brata. Stara się on zdobyć zaufanie Blanki, która staje się dla niego najważniejszą osobą, bez której nie wyobraża sobie życia….

„Przyszłość ma twoje imię” to przepiękna i jakże prawdziwa opowieść o miłości, przebaczeniu, dorastaniu, marzeniach i bolesnej przeszłości, która w każdy możliwy sposób odciśnie swoje piętno na życiu bohaterów. Tragiczne zdarzenia nie pozwalają tak łatwo o sobie zapomnieć. Wprowadzają one mnóstwo zawirowań w życie tak młodych ludzi. Każda nić rodzącego się zaufania pod ich wpływem zostaje zerwana. Z czasem wszystkie zebrane informacje zaczynają tworzyć spójną całość.

Blanka oraz Mateusz to dwoje, młodych ludzi, którzy niosą ze sobą ogromny bagaż życiowych doświadczeń. Każde z nich zostało skrzywdzone przez okrutny los. Dziewczyna ciągle zmaga się z traumą, jakiej doświadczyła w związku z napadem. Towarzyszące jej wtedy uczucia ciągle pozostają żywe i nie dają o sobie zapomnieć. Zaś Mateusz nigdy nie miał idealnego życia. Po śmierci matki musiał zająć się maleńkim bratem, każdego dnia walcząc o przetrwanie. Samotny, młody chłopak nie mogąc liczyć na wsparcie ojca-pijaka musiał stawić czoło wielu problemom i przeciwnościom. W tamtym czasie jedzenie, ubrania stanowiły dla niego prawdziwy luksus. 

Z każdą kolejną stroną obserwujemy, jak uczucia bohaterów stają się coraz silniejsze. Jak z każdym dniem przekraczają oni kolejne bariery strachu i stają się dla siebie lekarstwem na złamane serca. Dzięki sobie zaczynają ponownie ufać i wierzyć w lepszą przyszłość. Piękne jest również to, że oboje posiadają pasje, które nadają sens ich życiu. Mateusz kocha taniec, natomiast Blanka uwielbia jazdę na rolkach, która pozwala jej zapomnieć chociaż na chwilę o dręczących ją koszmarach. Wkrótce odkryjemy, że nie jest to jedyny sport, jaki kocha dziewczyna…

Niesamowicie lekkie pióro autorki sprawia, że pomimo tak dużej objętości, książkę czyta się szybko i przyjemnie. Zdecydowanie 544 stron to za mało. O losach bohaterów mogłabym czytać, i czytać i myślę, że nadal śledziłbym je z wielką ciekawością. Nagłe zwroty akcji zaskakują nas w najmniej spodziewanym momencie. Kiedy już nam się wydaje, że wszystko zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu, zawsze wydarzy się coś, co wywróci życie Blanki i Mateusza do góry nogami. Cudowne, barwne, plastyczne i subtelne opisy pobudzają wyobraźnię, a dialogi bardzo często obfitują w dużą dawkę humoru. 

Postacie są świetnie wykreowane przez autorkę pod względem psychologicznym. Są to zwyczajni ludzie, osoby, jakie często spotykamy w sklepie, na ulicy, na uczelni. Muszę przyznać, że z wielkim zachwytem obserwowałam więź łączącą Mateusza z jego braciszkiem Kacperkiem. To, jak wielką miłością, troską i oddaniem darzą się wzajemnie zasługuje na wielkie uznanie i podziw. 

Podsumowując „Przyszłość ma twoje imię” to niezwykła historia, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Nie sposób o niej zapomnieć, bowiem wywołuje ona mnóstwo przeróżnych emocji. Bawi, wzrusza, sprawia, że łezka kręci się w oku czytelnika.

Powieść polecam i zachęcam do lektury. Naprawdę warto po nią sięgnąć.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce oraz Wydawnictwu ZYSK i S-ka.

sobota, 12 sierpnia 2017

Agata Czykierda-Grabowska [Wywiad]



Razem z Michaliną z bloga Papierowy bluszcz  zapraszam na wywiad z Agatą Czykierdą-Grabowską- autorką „Kiedy na mnie patrzysz”, „Jak powietrze” oraz „Wszystkie Twoje Marzenia”. Już niedługo premierę będzie miała jej nowa powieść „Pod skórą”, na którą czekam z niecierpliwością. :)



1.     Skąd czerpie Pani pomysłu na kolejne powieści?

Inspiruje mnie muzyka, która staje się tłem dla najbardziej emocjonujących fragmentów w moich książkach. Czasami jakiś film, czy książka sprawi, że w mojej głowie pojawia się konkretny pomysł. Innym razem to osoba spotkana w autobusie, dla której w głowie układam gotowy scenariusz. W skrócie: inspiruje mnie wszystko.

2. Do tej pory książki Pani autorstwa to gatunek New Adult, wyobraża sobie siebie Pani w innym gatunku, np. fantasy? :)

Mam pomysł na kryminał, zaczęłam pisać coś z pogranicza fantasy oraz zabrałam się za horror, ale wciąż odkładam te pomysły na potem, ponieważ brakuje mi czasu.

3. Gdyby zaproponowano Pani napisanie książki w duecie… z kim chciałaby Pani ją napisać?

Ostatnio rozmawiałyśmy na ten temat z Melissą Darwood, co prawda w żartach, ale kto wie ;)

4. Dotąd wydała Pani trzy swoje powieści. Która z nich jest najbliższa Pani sercu?

Wszystkie moje książki i opowiadania są mi bardzo bliskie, ale chyba już na zawsze największym sentymentem będę darzyła „Kiedy na mnie patrzysz”, ponieważ to z tą książką rozpoczęłam swoją przygodę z pisaniem.

5. Padł „zarzut” jakoby w każdej Pani powieści pojawiał się motyw samochodu rozpoczynający powieści… Czy jest zatem Pani miłośniczką tych czterokołowy zabawek? :)

Zrobiłam to zupełnie nieświadomie, a chodziło mi bardziej o możliwość połączenia dwójki ludzi bez wprowadzania nierealnego i oklepanego motywu miłości/przyjaźni od pierwszego wejrzenia. W prawdziwym życiu tak się dzieje, ludzie muszą się spotykać, poznawać, czasami dojrzeć do uczuć.

6. Czy posiada Pani jakieś cechy wspólne z którąś z bohaterek Pani książek?

Nigdy nie tworzyłam moich bohaterów na wzór realnych osób. Jeśli chodzi o moje  żeńskie postacie, to starałam się unikać tworzenia mojego alter ego ;).Nie da się jednak całkowicie uniknąć wplecenia w charakter bohaterki jakichś swoich cech np. poczucia humoru ;)

7. Bohaterowie Pani powieści - Kamil oraz Dominik różnią się pod wieloma względami. Pod względem osobowości, charakteru, doświadczeń życiowych. Jeśli mogłaby Pani spędzić jeden dzień z którymś z nich, to którego z chłopaków by Pani wybrała?

Bardzo ciekawe i wbrew pozorom trudne pytanie. Jeśli miałby być to tylko jeden dzień, to myślę, że wybrałabym Kamila, bo jest bardziej zwariowany i zabawniejszy, a ta ostatnia cecha jest dla mnie najbardziej pociągająca J. Nie oznacza to, że nie chciałabym spotkać się z Dominikiem, ale jemu chciałabym poświęcić więcej, niż jeden dzień :)

8. Czy jest Pani tak samo utalentowana w kwestii wypieków babeczek, jak główna bohaterka Wszystkie twoje marzenia?

Jestem w tym totalnym przeciwieństwem Mai. Nie potrafię piec, a wszelkie podjęte w tym temacie próby, skończyły się niepowodzeniem.

9. Może Pani nam zdradzić skąd akurat taki tytuł kolejnej Pani książki- „Pod skórą”?

Mówi się czasami, że ktoś wszedł nam pod skórę i właśnie to jest motywem przewodnim. I chociaż to powiedzenie ma trochę pejoratywny wydźwięk, myślę, że idealnie odzwierciedla relację głównych bohaterów.

10. Przygotowuje się Pani do wydania książki w trybie self-publishing, co spowodowało, że zdecydowała się Pani na ten krok? Czy posiada Pani jakieś obawy, wątpliwości w związku  z takim rozwiązaniem?

Zdecydowałam się na ten krok, ponieważ praca z wydawnictwem bardzo mnie ogranicza. Nie mogę wydawać w innych wydawnictwach, a jednocześnie OMG Books może mi zaproponować wydanie tylko jednej książki w roku. Nie chciałabym być w ten sposób blokowana. Zdawałam sobie jednocześnie sprawę, że współpraca z każdym innym wydawnictwem będzie wyglądała podobnie. Postanowiłam sobie, że zaryzykuję i wydam książkę sama. Co do drugiego pytania, to oczywiście mam obawy, ale nie są one na tyle duże, żeby mnie od tego odwieść. Mam bardzo realne oczekiwania i myślę, ze to jest klucz do sukcesu: nie nastawiać się na wielkie wyniki, tylko spokojnie obserwować rozwój sytuacji ;)

11. Jaka prywatnie jest Agata Czykierda- Grabowska?

Dokładnie taka, jaką widzicie mnie na fanpejdżu ;).

12. Jakim mottem kieruje się Pani w życiu?

Nie mam życiowego motta i raczej z przymrużeniem oka traktuję różnego rodzaju powiedzenia i mądrości. Zawsze lepiej prezentują się na internetowym memie, niż w prawdziwym życiu.

13. Czy według Pani przyjaźń między kobietą i mężczyzną jest możliwa?

Myślę, że tak, ale muszą zaistnieć odpowiednie warunki.

14. Jaką rolę w Pani życiu odgrywają marzenia?

Są motorem napędowym. Fajnie jest do czegoś dążyć, mieć cel i powoli go realizować.

15. Gdyby złapała Pani złotą rybkę, o jakie 3 rzeczy by ją Pani poprosiła?

Chciałabym podróżować po świecie, chciałabym móc jeść wszystko i nie tyć ;). Poprosiłabym ją także o zdrowie dla moich bliskich.

16. Czy między tworzeniem kolejnych historii, znajduje Pani czas na czytanie książek? Czy ostatnio przeczytała Pani jakąś, która szczególnie zapadła w Pani pamięci?

Bez czytania książek nie byłoby pisania. Czytanie pobudza wyobraźnię i inspiruje. Jest wiele książek, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie i które cały czas mam w głowie. To na pewno „Dziewczyna o kruchym sercu” Elżbiety Rodzeń, „Złodziejka książek” Markusa Zusaka i wiele, wiele innych.

17. Czy zdarza się Pani kupić książkę ze względu na okładkę?

Tak, zdarzyło mi się tak zrobić i to nie raz. Ostatnio kupiłam „Luonto” Melissy Darwood i to był bardzo dobry zakup, bo książka bardzo mi się spodobała.

18. Sezon wakacyjny już się rozpoczął. W jakim miejscu chciałaby Pani spędzić wymarzone wakacje?

Po kilku miesiącach marznięcia marzą mi się tropiki, albo chociaż klimat śródziemnomorski. Na pewno gdzieś, gdzie będzie gorąco.

19. Jeśli mogłaby Pani wybrać się w podróż dookoła świata. To jakie 3 miejsca najchętniej by Pani zwiedziła?

Na pierwszym miejscu byłyby to Stany Zjednoczone, które chciałabym przejechać wszerz i wzdłuż. Potem Nowa Zelandia i Wyspy Wielkanocne.

Dziękujemy autorce za poświęcony czas oraz udzielenie odpowiedzi na pytania :)